Ostatni przystanek w Czechach w mojej drodze na Wiedeń wypada w małym miasteczku Mikulov. Przypomina mi ono te małe polskie mieściny które mijaliśmy po drodze. Bardzo długa historia - od XII wieku a prawa miejskie w 1410 roku, ale miasteczko naprawdę małe - nieco ponad 7 tysięcy mieszkańców. Zabytków za to sporo - zamek, kościoły i synagoga oraz kirkut z XV wieku (!). Miasteczko wygląda po prostu pięknie.
Został już tylko jeden przystanek na mojej drodze do Wiednia. Zespół Napięcia Przedstartowego jest już u mnie w pełni (pomysł na nazwę autorstwa Emilii). Oglądam filmy z poprzednich lat z Wiednia, znalazłem nawet trasę maratonu nakręconą przez jakiegoś pasjonata rowerem (filmik na końcu wpisu) - generalnie jest super!
A treningowo też fajnie to wszystko wychodzi - zacząłem z opóźnieniem aż 3 dni, rezygnując z jednego rowerka (i niestety basenu) udało się zamknąć ten tydzień ze stratą już tylko 2 dni. W tym tygodniu znowu "zgubię" jeden rowerek i zakończę go już planowo - w niedzielę. Dzięki temu cały tydzień przed maratonem będzie odpoczynkowy czyli bez treningów uzupełniających (rowerka, bo basen to chyba sobie zaaplikuję) i bez biegu dodatkowego. Ograniczanie kilometrażu jest już zresztą zaczęte. Bieg długi miał tylko 24km, w tym tygodniu będzie miał tylko 16km a tempówka to tylko 9,5km w tym "aż" 5km szybciej.
No więc szybko litania treningowa:
czwartek - interwały na siłowni z racji pogody. 8x800m po 3:47/km przerwy 90", wyszły bardzo dobrze - było trudno ale tym fajniej że się udało
piątek - na dworze mimo że pogoda się nie poprawia ale nie było aż tak szybko w planie. 12km w tym 9km ŚT (średnie tempo) 4:26/km. Te treningi tempowe wychodzą mi najłatwiej i teraz też tak było - tętno tego odcinka było troszkę wyższe niż na półmaratonie (tam było 172) no ale miejscami był to bieg przełajowy po śniegu.
sobota - to była Wielka Sobota, po ponad 2,5 godzinie na Liturgii Światła do domu dotarłem ok. 23 więc na nic nie było siły.
niedziela - bieg tempem maratońskim 24km po nowych drogach regionu (S79, S2). Warunki trudne bo śnieg marznący z mocnym wiatrem ale tętno wyszło całkiem niskie: 162 tylko (!). Natomiast moje odczucie były że ten bieg był trudny i nie wiem jak mam takie tempo utrzymać przez aż 42km.
poniedziałek - miał być rowerek ale tak się objadłem w Święta że wolałem pobiegać - 11km spokojnego biegu w godzinę.
wtorek - pierwszy i jedyny rowerek w tym tygodniu: 45 minut i podobno 723kcal.
Standardowa tabelka:
Bieg | Plan | Realizacja |
---|---|---|
Interwały | 8x800m odp. 90" | 28.03.2013 - wyszły dobrze |
Tempo | 1,5km sp. 8km ŚT (4:26/km) 1,5km sp. | 29.03.2013 - bardzo dobrze |
Długi | 24km TM (4:44/km) | 31.03.2013 - trudno było |
Dodatkowy | 11km | 1.04.2013 |
Treningi dodatkowe
Trening | Plan | Realizacja |
---|---|---|
Rower | 10' sp. 30' śr. 5' sp. | 2.04.2013 - 45' 22,64km 723kcal. |
Rower | 20' sp. 5' śr. 15' sp. | brak |
Basen | 950m | brak |
Teraz plan jest prosty: nic nie popsuć, dbać o kolano żeby się odnowiła kontuzja (cały czas wydaje mi się że jest cieplejsze i jest wrażliwe na "wyginanie" w niestandardowych kierunkach a opuchlizna niby całkiem zeszła ale wydaje mi się czasami że nie do końca).
Planuję dzisiaj interwały, jutro tempówkę (krótka jest), w piątek rowerek a w sobotę rano Test Cooper'a na Stadionie Narodowym. Chciałbym zrobić ze 3km na tym teście - myślę że się powinno udać bo na 5km miałem średnie tempo 4:03/km ostatnio. Pościgamy się tam z Krasusem (tzn. ja będę gonił cały czas :) ). W niedzielę planuję ostatni długi bieg: 16km TM i to będzie koniec przedostatniego tygodnia planu treningowego.
Na koniec trochę motywacji (trasa maratonu nagrana z roweru przez fana, trzeba przyznać że w zeszłym roku Fundacja Maratonu Warszawskiego zrobila to dużo bardziej profesjonalnie w Warszawie):
Dla chętnych kanał maratonu wiedeńskiego - jest tam trochę filmików o tym jak wygląda expo, pasta party i sam maraton: ViennaCityMarathon na youtube
Mam nadzieję, że będzie można wyniki Wiednia na żywo śledzić:)
OdpowiedzUsuńA trójkę to w sobotę łykniesz na pewno, przecież jesteś w formie!
Chyba będzie można, w menu Race Infos -> Results, ale to musisz w niedzielę następną sprawdzić bo teraz tam są wyniki i międzyczasy z przed roku.
UsuńZobaczymy ile dam radę w sobotę, ciekawy jestem jaki kształt będzie miał tor i jaka będzie nawierzchnia - pisali że sztuczna trawa a to nie jest zbyt szybkie...
Leszku, dziś pokonałam "Twoją" trasę na odwrót :) Życzę Tobie oraz wszystkim innym maratończykom, żeby do maratońskiej niedzieli stopniał cały śnieg, który przykrywa Wiedeń. Wspominaliśmy z mężem, że 4 lata temu mieliśmy już zaawansowaną wiosnę, z drzewami, które dawały cień i 25 stopniami na plusie na finiszu. Wyniki z Wiednia można było śledzić wtedy na żywo. A to kolano bym jednak z kimś skonsultowała, jeśli cały czas nie jest na 100% bez zarzutu. Trzymaj się na finiszu!
OdpowiedzUsuńDzięki za życzenia! Mówisz że w Wiedniu jeszcze śnieg? Prognozy są na razie dobre ale wiadomo że na tyle dni w przód to się mogą nie sprawdzić...
UsuńW sumie wolałbym pewnie śnieg niż 25 stopni ;)
Kolano jest dziwne - dzisiaj mnie denerwowało a po interwałach 5x1000m po 3:49/km zachowuje się znacznie lepiej. Mam teorię że to ten rowerek wczoraj źle zadziałał... No nic, będę je obserwował dokładnie, mam nadzieję że jutro rano już będzie ok.